Czym jest? Jak działa na nasz organizm? Dlaczego skraca życie, przyspiesza procesy zapalne, zaburza gospodarkę hormonalną i jak to jest, że mimo to dla wielu z nas wciąż jest jednym z podstawowych składników diety. Mam dla ciebie 3 informacje na temat cukru, które pomogą Ci lepiej zrozumieć jego rolę w naszej codzienności i zadecydować czy cukier wciąż pozostanie w Twojej kuchni.

CO TO WŁAŚCIWIE JEST?

Fakt nr 1 – cukier to nazwa potoczna. Coś jak nazywanie wszystkich butów sportowych adidasami, tylko dlatego, że służą do uprawniania sportu. Cukier w 99% składa się z sacharozy, a ta nie jest niczym innym jak mieszanką w zbliżonych proporcjach fruktozy i glukozy. Czym różnią się od siebie te dwa cukry proste?
Glukoza to jeden z podstawowych nośników energii dla wszystkich organizmów żywych. Tak, dla wszystkich, tzn. dla Ciebie, dla Twojego psa, jak również dla fikusa na Twoim balkonie jak i dla niewidoczne gołym okiem pierwotniaka pantofelka. Występuje przede wszystkim w owocach i warzywach.
Owoce zawierają również fruktozę, która chociaż wciąż jest cukrem prostym to jednak stanowi dla naszego ciała większe wyzwanie od glukozy. Ta pochodząca z naturalnych źródeł nie jest jeszcze taka zła. Ta z syropu kukurydzianego to już zupełnie inna historia.

DLACZEGO TYJEMY OD CUKRU?

Cukier wywołuje ogromny skok insuliny w naszej krwi. Ta obniża poziom hormonu wzrostu i spowalnia procesy metaboliczne w organizmie. Jeśli prowadzimy aktywny tryb życia możemy liczyć na to, że glukoza zostanie szybko wykorzystana przez nasz organizm. Niestety fruktoza zostanie z nami na dłużej. Dzieje się tak, ponieważ glukozę jest w stanie wykorzystać praktycznie każda z komórek naszego ciała, a fruktoza musi najpierw zaprzyjaźnić się z naszą wątroba. Tam, mówiąc w dużym uproszczeniu, zostaje zamieniona na zapasową energię.
Taaaak, kilogram karkówki nie przysporzy Ci miłosnych uchwytów równie skutecznie co kilogram winogron. Do tego zalecane w reklamach dwie szklanki soku dziennie i otyłość gotowa. A w ślad za nią cukrzyca, której źródłem nie jest często mylnie obwiniana glukoza, a właśnie ogromne skoki insuliny.

CUKIER DODAJE MI ENERGII…

…zawsze gdy to słyszymy zgodnie kiwamy głowami. To przecież obiegowa opinia, wspierana przez reklamy napojów energetycznych, batoników zbożowych i promotorów śniadania, jako najważniejszego posiłku dnia. Ale nie martw się. Już pędzę na ratunek i wybawię Cię z sideł tej słodkiej propagandy.


Energię otrzymujesz z produktów, które jadłeś wiele godzin temu. Nie da się oszukać drogi, którą musi przejść pożywienie zanim stanie się paliwem zasilającym Twój organizm. Dlaczego zatem odczuwasz wzrost energii i pobudzenie podczas i zaraz po posiłku? To reakcja Twojego organizmu na skoki hormonalne wywołane spożywaniem pokarmu i zaspokajaniem głodu. Mówiąc wprost, organizm wrzuca wyższy bieg ponieważ właśnie jesz. To atawizm biologiczny, który pozostał w nas jeszcze z czasów gdy posiłek uciekał przed nami przez las, zamiast wygodnie czekać na nas na talerzu. Gdy trzeba było zjeść zanim bardziej głodny kolega walnie Cię w głowę kamieniem i ucieknie z Twoim obiadem.


W chwili gdy kończysz posiłek… cóż, to już zupełnie inna historia, prawda? Poziom Twojej energii i witalności zależy przede wszystkim od Twojej codziennej aktywności fizycznej i umysłowej i zadań oraz wyzwań, które przed sobą stawiasz, nie od tego jak dużo cukru w siebie wrzucisz.


„A co powiesz na to, że jak nie zjem w pracy serniczka z kawą to padnę płasko twarzą na biurko?”. Co powiem? Proste. Kofeina dziecinko 😊