Czy istnieje coś lepszego od tańca i czekolady? No pewnie, ale to nie jest temat na naszego bloga 😉 A co ma ze sobą wspólnego taniec i czekolada? To, że zarówno czekolada jak i taniec obchodzą swoje święta właśnie w kwietniu.
Słów kilka o pozytywnym wpływie czekolady i tańca na nasze ciała i samopoczucie znajdziesz oczywiście poniżej. Ale polecamy przed lekturą skoczyć do sklepu po dobrą tabliczkę, lub samemu przygotować wyjątkową czekoladę. Nie wiesz jak? Przeczytaj ten tekst do końca.

12 kwietnia

Na świecie święto czekolady przypada na 7 lipca, jednak w Polsce celebruje się ten wyjątkowy produkt również 12 kwietnia. Nic dziwnego, skoro statystyczny Polak zjada 5kg czekolady rocznie. Jak ta prosta w przygotowaniu przyjemność wpływa na nasze zdrowie? Jeśli ma dobry i zdrowy skład, dostarcza do naszych organizmów magnez, żelazo, potas, cynk, miedź, niacynę, flawonoidy, witaminy i kwasy tłuszczowe. Podnosi poziom serotoniny (hormonu szczęścia) i mówiąc bez ogródek, fantastycznie smakuje 😊
Jak świętować 12 kwietnia? Koniecznie przygotuj własną czekoladę. To zdrowe, tanie, łatwe i gwarantujemy, że już nigdy więcej nie skusisz się na czekoladę „sklepową”. A szybki przepis, włącznie z listą i źródłem dobrych produktów znajdziesz w dole artykułu.

29 kwietnia

W tym dniu podkręcamy głośniej muzykę i tańczymy tak, jakby nikt nie patrzył! Taniec to w głównej mierze ruch i emocje i nie zamierza ograbiać go z jego romantyzmu. Podpowiemy jedynie, że taniec to również doskonały i bezpieczny trening, łączący w sobie zalety fitnessu i treningów kardio. I nie martw się, jeśli jeszcze nie jesteś tygrysem na parkiecie. Podobno „Tańczyć każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej…” 😊 To jak będzie? Uśmiech! Muzyka! Tango!

Najlepsza czekolada na świecie

Zaznaczę, wskazując linki do produktów nie reklamujemy sklepu. Wskazujemy jedynie co charakteryzuje wysokiej jakości produkty spożywcze, potrzebne do przygotowania własnej czekolady. Zwróć również uwagę na ceny – „dobre” nie oznacza „drogie”. I następnym razem kupując tzw. „markową czekoladą” zwróć uwagę jak niewiele wspólnego ma ona z prawdziwą czekoladą.

Co będziesz potrzebować?

1. Olej kokosowy – koniecznie nierafinowany. Mogę się założyć, że nie znajdziesz takiego w ulubionym markecie.
2. Kakaosurowe i niealkalizowane. Tylko takie ma w sobie obiecywane przez producentów wartości odżywcze i pozytywne działanie.

I to wszystko 😊 Tak, to kompletny skład gorzkiej czekolady. Zacznij od równych proporcji wagowych między kakao a olejem kokosowym. Rozpuść olej w kąpieli wodnej (do garnka z gorącą wodą na lekkim gazie wstaw odporną na ciepło, szklaną miskę i włóż do niej olej kokosowy), następnie stopniowo dodawaj kakao. Mieszaj, aż uzyskasz doskonałą gładkość i konsystencję. Przelej do dowolnych foremek i odstaw do ostygnięcia. Gdy wystygnie, wstaw czekoladę do lodówki.

Oczywiście powyższy wariant to maksymalnie gorzka czekolada, która nie będzie smakować wszystkim. Aby uzyskać swoje ulubione smaki w czekoladzie, dodaj do niej podczas kąpieli wodnej miód, przyprawy (np. cynamon, chili) czy kroplę koniaku 😉. A gdy już przelejesz ją do foremek, obsyp ulubionymi bakaliami, suszonymi owocami czy wiórkami kokosowymi.

Smacznego 😊